Ostatnie hieny fandomu...
środa, 14 listopada 2007
Wyniki sondy
Daliśmy Wam dużo czasu, ale i tak okazałoby się, że wszystko wiecie, tylko może trochę później niż my. Oto wyniki sondy, które mówią wszystko (za nas).

środa, 24 października 2007
I po wyborach. Artur Sz. nie będzie posłem!
Poprzednia notka wzbudziła, zgodnie z oczekiwaniami, duże zainteresowanie z Waszej strony. Postanowiliśmy wobec tego zamknąć temat i podać wyniki, jakie Artur Szyndler osiągnął w czasie właśnie zakończonych wyborów.

Szyndler Artur Jerzy
Komitet Wyborczy Prawo i Sprawiedliwość

Głosów: 212
% liczba głosów w stosunku do głosów oddanych na PiS: 0,07%
% liczba głosów w stosunku do wszystkich głosów: 0,02%

Najwięcej głosów (32) kandydat uzyskał na Żoliborzu.

Źródło: Państwowa Komisja Wyborcza

Komentarz chyba zbędny. Artur Szyndler posłem nie zostanie, przynajmniej nie w tej kadencji. Musi zmienić target reklam, zdecydowanie tym razem nie trafił w elektorat.

Ps. Przepraszamy za brak odpowiedzi na Wasze listy oraz mniejsze nasycenie ploteczkami w ostatnim czasie. Były wybory, a to dla mnie i 13stej diecezji okres wzmożonej pracy - wiadomo, jak to w prasie bywa. Niemniej już po wyborach i wracamy do pracy. Jest szansa, że Was zaskoczymy, na przykład... patronatem nad konwentem!
poniedziałek, 15 października 2007
Uratuj Polskę! Zabierz dowód battlowcowi!
Myśleliście, że umarliśmy? Nie, swoich diabli nie biorą. Po prostu w ostatnich dniach fandomek przycichł, zamarł i chyba szykuje się do snu zimowego. Ale redakcja Fandomciuchów czuwa i trzyma rękę na pulsie!

Dziś wieczorem kawałeczek internetu obiegła sensacyjna wiadomość, która trafiła również i do nas. Artur "Mycie Twarzy Powoduje Krosty" Szyndler, Hobby Manager Games Workshop, autor wydawanej w odcinkach gry fabularnej Kryształy Czasu, wieloletni współpracownik Magii i Miecza, znany ze swoich nieortodoksyjnych poglądów (m.in. na pastę do zębów, która, według naszego bohatera, jest używką) kandyduje do Sejmu RP z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. Dowód znajdziecie pod poniższym linkiem.

Jednocześnie dementujemy kłamstwa i błędy znajdujące na stronie PiS-u:
  • autorem pierwszego polskiego podręcznika do RPG jest Andrzej Sapkowski,
  • wyrazy "gady" i "herpetolog" pisze się małą literą,
  • znawcą fantastyki może być Agnieszka Fulińska, Jerzy Jarzębski albo Tadeusz Olszański. Paladyn Arturius może być co najwyżej pasjonatem.
Dodam jeszcze od siebie, że agitacja i rozdawnictwo ulotek na konwentach to przesada, Arturze. Korzystanie ze swojej popularności propagatora battlowego Warhammera jest zagrywką poniżej pasa. Ale czego można się spodziewać po człowieku, który nie pije, nie pali, nie używa pasty do zębów, kawy i herbaty, nie przeklina i uznaje mycie za szkodliwe?

Dwie gwiazdy

źródło: http://cytadela.pl
fotomontaż by Fandomciuchy

Na koniec żartobliwy komentarz jednego z naszych Ulubionych Czytelników - "Kładź się, dziwko" powiedział Yossa usłyszawszy, że Paladyn Arturius wstąpił do PiS.

rorzer (głosujemy z żoną na LiD, jak Seji).
czwartek, 27 września 2007
Warszawka świętuje ;-)
Piątek, sobota i niedziela będą zdecydowanie najgorętszym imprezowo weekendem września - przynajmniej w Warszawie.

W piątek stołeczny fandom bawił się będzie w Paradoksie na imieninach Zuzy i Sharkiego, dzień później w tym samym miejscu spotka się na urodzinach Lucasa i Trashki. Solenizantom i jubilatom składamy życzenia wszystkiego najlepszego.

Co więcej - w sobotę, 29 września Marcin 'Żółta' Skulimowski (organizator m.in. Balkonu 2002, członek jednej z pierwszych Loży Szyderców) wstąpi w związek małżeński z Martą 'Gryzak' Białas (19 l.). Uroczystość odbędzie się w USC na Targówku o godzinie 14:00. Młodej Parze życzymy samych radości na nowej drodze życia.

Kamera Fandomciuchów na pewno wepchnie się na każdą z tych imprez, spodziewajcie się zatem plotek, ploteczek oraz niewielkiej porcji prawdy ;-)
czwartek, 13 września 2007
Cała prawda o Kaduceuszu na PMMie
Duce

by Misiek, Falkon 2006
źródło: wrota.com.pl

Zaraz po Polconie otrzymaliśmy donos:

Najuprzejmiej donoszę, iż niejaki Tomasz Pudło, znany pod pseudonimami "Kaduceusz", oraz "Duce", dopuścił się haniebnego faux pas. Osobnik ów, wzburzony odrzuceniem jego osoby w procesie półfinałowych eliminacji podczas tegorocznego Pucharu Mistrza Mistrzów, nie stawił się na gali wieńczącej Polcon 2007 i nie uczestniczył w przekazaniu pucharu przechodniego Pawłowi "Skale" Jurgielowi.

Zapytany o przyczyny tak wstrząsającej dla zebranej publiczności nieobecności, powiedział - cytuję - "Nie uwierzysz... Ale coś mi się po****ło i się zagapiłem". Trudno w to uwierzyć, przyczynek osobisty i emocjonalny jest znacznie wiarygodniejszy.

Strzelenie takiego focha wobec konkurentów, jury konkursu, organizatorów konwentu oraz ponad półtoratysięcznej publiczności, jest wręcz karygodnym pieniactwem. Żaden to przykład dla naszej fandomowej młodzieży, Kaduceuszu!


Jest to pierwszy i ostatni raz, kiedy publikujemy donos nie poddany żadnej redakcji, w formie oryginalnej i przytaczamy go słowo w słowo. Dlaczego? Ponieważ sprawdziliśmy powyższą informację - jest fałszywką. Tomasz nie pojawił się na gali z powodu... seji sesji rpg. Tak zapomniał się w czasie sesji rozgrywanej w polconowym Games Roomie, że przegapił jedno z najważaniejszych wydarzeń konwentu i naraził się (słusznie zresztą) na pokpiwanie znajomych.

Gratulujemy Skale, Duce życzymy więcej głowy na karku, a szanownych czytelników prosimy o przesyłanie sprawdzonych donosów - tak czy inaczej potwierdzamy je swoimi fandomciuchowymi metodami.
wtorek, 04 września 2007
Korespondencja z Wysp #3
Betonowy Puchar Fandomciuchow
Craven

by Craven
źródło: polter.pl

Im dluzej siedze za Kanalem, tym bardziej sie ciesze, ze omijaja mnie wszelkie konwenty, spedy, zjazdy, najazdy i tym podobne, uskutczecznane przez ziomow z kostkami w sakiewkach i podrecznikami w plecakach (wiadomo, ze normalni ludzie w sakiewkach nosza kase, a w plecaku flaszke lub drugie sniadanie). Ale co sped, to zawsze jakies fajne wojenki sie po nim w sieci pojawiaja. I gdyby nie byly tak arcyzabawne, to pewnie bym nie tracil na nie czasu. Ale dzieki owym wojenkom mozna posiasc zdumiewajaca wiedze nie tylko na temat fandomu, ale takze roznych prawd objawionych. Czasem efekt przypomina olsnienie, jakiego doznaje szaman walacy pejotla.

Niedawno byl Polcon. Na Polconie odbyl sie turniej napinaczy szumnie zwany Pucharem Mistrza Mistrzow. Juz wyjasniam dla niekumatych: nie sa to wybory Masona Roku, ale zawody dla gosci, z ktorych czesc opowiada, ze tuz obok stoi smok, a druga czesc udaje, ze w tego smoka wierzy i na przyklad proboje mu przywalic z buta. Wygrywa ten, ktory bardziej przekonywujaco wmowi innym, ze ten smok tam stoi. To sie nazywa RPG.

Oczywiscie jest to konkurs, wiec wokol bioracych udzial krazy szanowna komisja zlozona z bodaj 14 autorytetow fandomowych. Komisja lazi i ocenia mistrzow gry. Kryteria sa rozne: czy ladnie opowiada, czy sluchajacy maja wypieki na twarzy, czy przyniosl i uzyl jakiegos gadzetu i tak dalej. Oczywiscie, jesli mistrz opowiada brzydko, gracze maja wypieki na tylku, a zamiast zrabowanego w egipskim grobowcu papirusu na stole pojawila sie pomieta kartka, nie ma co liczyc na pozytywna ocenke. Po ilus tam grach ocenki sa podsumowywane i ten, co dostal nawiecej punktow, moze juz puchniec z dumy i napinac sie jeszcze bardziej, bo wygral, a wszyscy dookola musza mu teraz czapkowac i mowic per Mistrzu (ewentualnie Prosze pana).

Wypas, nie? Wygrywsz wielka miche czy inne trofeum, laski maja mokro w majtkach, jak cie widza, a gracze slinia sie na sam dzwiek twojego imienia. Nie ma jednak dymu bez ognia, a krajma bez paniszmentu. Moze i konkursik jest fajnych dla niektorych, dla innych (w tym dla mnie) glupi, ale nawet najdurniejszy turniej na zbieracza krowich plackow powinni robic ludzie, ktorzy sie na rzeczy jakos znaja. A tu, jak wyszlo, niektorzy nie za bardzo kminia, co robia (tutaj buziaki dla slodkiej istotki, co podeslala lineczka).

I tu dochodzimy do sedna sprawy: autorytety obrane do oceniania wymyslow innych znaja sie na swojej robocie jak mysza na rakietach. No dobra, pewnie nie wszystkie. Tylko takie jedne, co sie wypowiadaja ostatnio. Ale mozna nieco pougolniac, nie?

Tak wiec sztandarowym przykladem autorytetu ocenianjacego objawil sie Mateusz "Craven" Wielgosz, znany m.in. z takiego rip-offa jak „Starcraft RPG”. Ten domorosly lamacz praw autorskich, filmoznawca, autor jednej gry (wciaz under construction, jak lamerska stronka www) uznal, ze moze sobie podecydowac, co jest RPG a co nie, uwalajac takiego czy innego uczestnika konkursu. Zacytujmy krynice madrosci: „Burning Empires jest kontrowersyjne, bo bli?ej mu do gry towarzysko-strategicznej, niz RPG, a PMM jest nakierowany na RPGi.” Co to Burning Empires, przeczytacie tu. Dla porzadku dodam, ze ta gra zdobyla Origins i inne geekowe nagrody czy tam nominacje, co oznacza, ze docenila ja cala banda nerdow w kategori RPG. Ale Mateusz „Mam-super-oryginalny-pomysl-na-gre” Wielgosz wie lepiej. Wiecej, skarcony w podczas rozmowy powoluje sie na autorytet jeszcze wiekszy (szacuneczek, Panie dr Szeja, szacuneczek). Szkoda, ze sie na JP2 od razu nie powolal, to by skonczylo dyskusje jak nic. Skarcony, ze jednak slowa wiekszego autorytetu przekreca, ma to sobie za nic. Bo wie lepiej, nie?

Szort brejk: przypominamy, autorytet Wielgosz jest sedzia w konkursie. Reprezentuje konklawe czy inna tam grupe nerdow, co oceniaja. Powinien wiec chyba uwazac, co mowi?

Jak autorytet zarzucil tekstem, to sie rozkrecilo. Przeczytajcie sami od poczatku. Rzecz jest o tyle zabawna, ze najglosniej krzycza dwaj, co sie na podium nie zalapali (o dziwo, moga miec racje) i jakis gosc o mrrrrrocznej ksywie niczym gardlo pitbula (nie zacytuje, ale ksywa sklada sie glownie ze spolglosek i litery „h”). Potem jest jeszcze lepiej: jakas gadka o papirusach, muzyce (geeki lepiej wierza w smoki, jak im muzyczka gra) i o tym, czyja nozka bardziej. Ubaw po pachy. No ale jak sie juz posmiejecie, to pomyslcie: czy w tak ponoc prestizowym konkursie na napinanie sie sedziowie nie powinni byc kompetentni? Owszem, wyciagam tu na wierzch jednego – bo sie sam podlozyl jak leszcz – ale w trakcie tej jakze zajmujacej klotni pojawily sie sugestie, ze nie tylko ten jeden byl na bakier z, akhem, „rozwojem rynku RPG przez ostatnie 10 lat”. No sorry, misie kolorowe, ale takich gosci powinni delegowac do sprzatania wymiocin w kiblach, a nie do oceniania geekow. Geek, jak kazdy bowiem wie, swoj rozum ma i nie-geekowi oceniac sie latwo nie da.

Nie mi przyjmowac pozycje w sporze, czy lepszy geek z mp3playerem czy bez niego. Ale na zdrowy rozum (i z mojego jakze skromnego doswiadczenia w ubijaniu smokow po browcu) odpowiedz na pytanie, co lepsze: sesja, gdzie sie dobrze bawia uczestnicy czy sesja, gdzie mistrzu nawija jakby amfe wlascie zapodal, a reszta siedzi jak te barany, nasuwa sie sama. A to drugie podejscie wydaje sie byc blizsze oczekiwan sedziow tego napinackiego konkursu. Lipa, jak dla mnie, lipa. Zwlaszcza, ze reszta sedziow, poza zdaje sie jednym, glosu nie zabiera. A przydaloby sie, zeby oglosili, co i jak. Na razie bowiem konkurs przez takie wyskoski traci, a betonu przybywa.

Niniejszym jednak oglaszam swoj wlasny konkurs: walke o Betonowy Puchar Fandomciuchow. Mozna go bedzie zodbyc za wypisywanie w sieci idiotyzmow, prezentowanie kretynskich stanowisk, robienie z siebie glupka oraz pozowanie na geekowo-nerdowy autorytet (bonus za napinanie sie!). Trzykrotny zdobywca Pucharu otrzyma na wlasnosc wypas trofeum: Puchar Z Krowiej Kupy.

Zwyciezca pierwszej edycji zostaje, fanfary... Mateusz „Ty gro towarzysko-strategiczna” Wielgosz! Gratulacje!

 

Puchar ufundowal i uformowal

Wasz Havok 

poniedziałek, 27 sierpnia 2007
Największe święto fanów - zostały tylko trzy dni!
Logo Polconu Już tylko trzy dni pozostały do największego w Polsce święta fanów - Polconu 2007. Nieobecność w Hotelu Gromada na przełomie sierpnia i września to przede wszystkim olbrzymie towarzyskie faux pas a przy okazji stracona szansa na najlepszy konwent tego roku.

Nasi kochani organizatorzy w pocie czoła pracują od kilku miesięcy, żeby zapewnić z górą dwu tysiącom spodziewanych uczestników jak największy wachlarz atrakcji. Ponad 500 godzin programu, sale multimedialne, nagroda Zajdla, Forum Fandomu, atrakcje przygotowane przez Games Workshop, spotkania z Halem Duncanem, Chrisem Achilleosem, Wojtkiem Siudmakiem, Tadem Williamsem, karcianki, bitewniaki, planszówki, gry komputerowe, larpy, komiksy, manga i anime, nauka a nawet specjalny blok dziecięcy - tego po prostu nie wolno przegapić!

Redakcja Fandomciuchów wybiera się w pełnym składzie, odwiedzimy dla Was każdą lokację, imprezę i wydarzenie, napijemy się z koordynatorem coli w Proximie i naciągniemy go na ekskluzywny wywiad dla Fandomciuchów.
Dla Was - nasi najmilsi Czytelnicy - zdobędziemy każdy materiał i każdą plotkę!

od trzech dni spakowany i wypatrujący swojego promu:
ROrZER,

Logo Polconu, autorstwa Rafała Kosika http://warszawa2007.polcon.pl/images/polcon.gif, użyte na zasadach cytowania, zgodnie z Ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dn. 4 lutego 1994 r., Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83

Paweł Dembowski to Marek Oramus?
Dziękujemy za kolejny interesujący donosik. Napływa ich bardzo wiele, ale nie wszystkie możemy publikować. Wiem, że to rozumiecie.

Na ciekawą informację można trafić w jednej z internetowych księgarni. Otóż okazuje się, że znany jako "Ausir" Paweł Dembowski napisał książkę pod tytułem "Bogowie Lema". Co ciekawe taką samą książke napisał nie kto inny, jak Marek Oramus.

Czy Marek Oramus wybrał sobie nowy pseudonim? Czy to tylko wpadka internetowej księgarni? Czy to może szalony pomysł Ausira na zdobycie popularności? Możemy się tylko domyślać!
Ausir autorem Znajdz 10 roznic.

(kliknij na obrazek, by powiększyć)
źródło fotografii Marka Oramusa: http://pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Oramus.jpg, licencja GNU Free Documentation

piątek, 24 sierpnia 2007
Cały fandom emigruje?!

Kilka dni temu pisaliśmy o ucieczce z kraju niejakiego Fenrana (kierunek: Zjednoczone Emiraty Arabskie). Dziś informujemy o kolejnych osobach, które pragną opuścić nasz kraj i nasze konwenty.

Uwolnieni od Reanimatora (klub zakończył działalność) Mort i Mona, znane podpory rzeszowskiego fandomu, po skończeniu trwającego właśnie remontu mieszkania, wyjeżdzają za granicę. Oczywiście w poszukiwaniu pracy. Jednak nie celują w posady zmywających naczynia (jak nasz redakcyjny kolega Havok), ale w uniwersyteckie rewiry - jako wykładowcy. Najciekawsze jest jednak miejsce, do którego chciałaby się udać nasza sympatyczna para. Otóż, ni mniej ni więcej, są to Chiny.

Pewnie i tak skończy się na UK, ale nasza redakcja jest dobrej myśli i życzy wszystkiego najlepszego - włącznie z gipsem Morta, który zapewne bardzo mu przeszkadza.

Do zobaczenia po Waszym powrocie - za rok!

Mona Mort

(kliknij na obrazek, by powiększyć)
po lewej Mona w otoczeniu mężczyzn (Wojciech Doraczyński i Tomasz Z. Majkowski), a po prawej Mort z niejakim Duce
źródło: http://myopera.com/Villain/blog/

Fandomciuchy najszybsze!
Krzyś-MiśNewsy na stronie Paradoksu i Valkirii potwierdzają przedwczorajsze rewelacyjne doniesienia Fandomciuchów odnośnie rezygnacji rednacza Paradoksu. Okazaliśmy się najszybsi i najlepsi w dostarczaniu Wam informacji i obiecujemy, że w kolejne newsy znowu dostarczymy najszybciej.

Jak nieoficjalnie dowiedziały się Fandomciuchy przyczyną odejścia Krzysia-Misia było zamieszanie związane z planowanym połączeniem Paradoksu i Wrót Wyobraźni. Krzyś-Miś skorzystał ze zwyczaju parlamentarzystów polskich i zagłosował na "nie" z dwóch dostępnych mu kont. Jaki kraj, taki fandom.

Zauważył nas serVis Valkiria - i opublikował newsa na temat Fandomciuchów. Serdecznie dziękuję w imieniu Zespołu i swoim. Notka przedstawia nas jako profesjonalistów - to miłe słowa od serwisu, który zawsze prywatnie bardzo sobie ceniłam.
czwartek, 23 sierpnia 2007
Podpora polskiej sceny Crystalicum jedzie szukać szejka-sponsora
Fenran Znany wszystkim fandomciuchom Oskarek "Fenran" Usarek wybiera się 23 sierpnia w daleką podróż. Trzymamy kciuki za pilotów, wierząc jednocześnie, że Fenran bezpieczny jest od wszelkich terrorystów - dżihad nie wraca przecież do domu.

Jak informują nasze źródła, Fenran wybiera się do Zjednoczonych Emiratów Arabskich - czyżby Tomasz Majkowski szukał nowych źródeł finansowania swojej gry? A może Oskar rusza na rekonensans po nowych rynkach zbytu? Ciekawe jak Koran zapatruje się na kwestię RPG. A poza tym, wyobraźcie sobie Arabów, którzy grają Lodowymi Elfami...


Prześlij nam informację. Zachowasz anonimowość.
Wyślij nam donosik na adres 13.diecezja@gazeta.pl. Skonfrontujemy go z naszymi źródłami i puścimy w sieć. Gwarancja anonimowości i satysfakcji (w przypadku publikacji)!

Źródła plotek: