Ostatnie hieny fandomu...
piątek, 28 września 2007
Promuj Fandomciuchy, jak Gazeta.pl
Nasz różowy serwis obejrzało już prawie 2500 osób. Nie licząc oczywiście tych, którzy są z nami codziennie. W znacznej mierze tak duża oglądalność jest zasługą portalu Gazeta.pl, który był uprzejmy zamieścić jedną z naszych informacji na swojej stronie głównej - dziękujemy!

Dla niedowiarków dowód:
Fandomciuchy na gazeta.pl

źródło: http://gazeta.pl
25.09.2007 r.

Jeśli chcesz promować Fandomciuchy będziemy wdzięczni za dodanie naszej strony do linków Twojego serwisu. Część z Was pisząc o nas nie podaje linka - nieładnie. Bierzcie przykład z Wojciecha Orlińskiego (38 lat, gość honorowy tegorocznego Polconu jako popularyzator sf-f, dziennikarz Wyborczej, autor książki o twórczości Lema), który nie bojąc się obsmarowania linkuje do nas bardzo chętnie na swoim blogu. Dziękujemy serdecznie!

Nie myślcie jednak, że linkowanie do nas uchroni Was przed znalezieniem się tutaj!

Dla odważnych przygotowaliśmy kilka gadżetów, które mogą służyć rozpowszechnianiu naszego serwisu. Możecie ich używać linkując oczywiście na fandomciuchy.blox.pl.

userbar
button
antipxel
antipxel


Ps. Redaktorzy Fandomciuchów proszeni są o sprawdzenie swoich służbowych skrzynek lub kontakt z Oficerem Prowadzącym celem uzyskania dostępu do serwisu redakcyjnego.
Ps.2 Znajdujemy się także w top 100 serwisu blogfrog.pl. Jednak skoro ostatnio coś im nie działa (zgłosiliśmy problem) i nie możecie oceniać naszych notek to się tym za bardzo nie chwalimy.
20 lat minęło...: Piotr W. Cholewa
Dziś druga część cyklu Fandom wczoraj i dziś. Tym razem na łamach Fandomciuchów gości Piotr W. Cholewa (dla koledzy: PWC) znakomity tłumacz - min. cykl Świat Dysku Terry'ego Pratchetta, książki Orsona Scotta Carda, Ursuli Le Guin czy Williama Gibsona, działacz fandomu polskiego i europejskiego, prelegent i konwentolub.

Piotr W. Cholewa

by autor nieznany/Cyprian 'Cypis' Bogacz
źródło: polcon.pl/ militech.sownet.pl

Fandomciuchy tym razem nie porównują, sami możecie sobie porównać. Ale karabin pistolet maszynowy nas przekonuje...

Aktualizacja: zdjęcie PWCa nie jest z roku 2007, a z r. 2003. Dodaliśmy także autora. Aktualizacja dzięki REMOVowi. Dziękujemy za uzupełnienie informacji.
czwartek, 27 września 2007
Wyjazd na saksy czy ucieczka przed odpowiedzialnością?
Kilka dni temu pisaliśmy, że Magdalena 'Lorii' Rutkowska (23 l.) i Andrzej 'Stary' Wardas (32 l.) spodziewają się dziecka. Ponieważ temat okazał się nader interesujący i kontrowersyjny postanowiłam ruszyć dalej śladem donosów od naszych ukochanych czytelników.

Śledztwo dziennikarskie okazało się niezwykle owocne ale i bulwersujące! Fandomciuchy ustaliły, że Stary przebywa obecnie w Iraku!!!! Nasze źródło informacji twierdzi, iż Andrzej znalazł zatrudnienie w najsłynniejszej agencji ochroniarskiej - amerykańskiej firmie Blackwater.

W tym miejscu pozostaje zadać pytanie - czy ten nagły i niespodziewany dla wszystkich wyjazd do chęć zarobienia większych pieniędzy by utrzymać powiększoną rodzinę, czy też (co bardziej prawdopodobne) ucieczka przed odpowiedzialnością i pozostawienie Lorii samej...

Będziemy informować o postępach w naszym dziennikarskim śledztwie.

Stary

Stary w Iraku
źródło: discordia.pl/~lorii

23:30, mroczne_zlo , Romanse...
Link Komentarze (2) »
Warszawka świętuje ;-)
Piątek, sobota i niedziela będą zdecydowanie najgorętszym imprezowo weekendem września - przynajmniej w Warszawie.

W piątek stołeczny fandom bawił się będzie w Paradoksie na imieninach Zuzy i Sharkiego, dzień później w tym samym miejscu spotka się na urodzinach Lucasa i Trashki. Solenizantom i jubilatom składamy życzenia wszystkiego najlepszego.

Co więcej - w sobotę, 29 września Marcin 'Żółta' Skulimowski (organizator m.in. Balkonu 2002, członek jednej z pierwszych Loży Szyderców) wstąpi w związek małżeński z Martą 'Gryzak' Białas (19 l.). Uroczystość odbędzie się w USC na Targówku o godzinie 14:00. Młodej Parze życzymy samych radości na nowej drodze życia.

Kamera Fandomciuchów na pewno wepchnie się na każdą z tych imprez, spodziewajcie się zatem plotek, ploteczek oraz niewielkiej porcji prawdy ;-)
wtorek, 25 września 2007
Ewa Białołęcka zmienia branżę!
Czyżby jedna z najpopularniejszych polskich pisarek fantasy, Ewa Białołęcka (40 l.) miała zmienić zawód? Być może tworzenie witraży i zdobywanie statuetek Zajdla to nie wszystko, co lubi ta niegrzeczna dziewczyna.

Fandomciuchy podejrzały nowy image Ewy i od razu znalazły dla niej nową, świetną opcję - casting na nową dziewczynę Spideya ma na 100% wygrany. Redakcyjny grafik opracował nawet plakat, który mógłby posłużyć do promocji nowego filmu:

Mary Ewa Białołęcka-Parker

Wizja redakcyjnego grafika, zdjęcie: Szymon Sokół
źródło: własne

czwartek, 20 września 2007
Przyjacielski uścisk czy gorący romans?!
Jacek Piekara (42 l.), znany i ceniony pisarz fantasy (autor opowiadań o czarodzieju Arivaldzie z Wybrzeża i Mordimerze Madderdinie), dziennikarz, redaktor, reżyser dubbingu, został uchwycony na fotografii wraz z Martą "Tandi" Witkowską (26 l.) - działaczką fandomu z Gdańska, koordynatorką Nordconów.

Jacek Piekara i Tandi
Jacek i Tandi
źródło: grono.net

Powyższe zdjęcie niczego oczywiście nie dowodzi i pewnie sprawa przeszłaby bez echa gdyby nie czujne ucho Fandomciuchów. Dowiedzieliśmy się o dwóch intrygujących faktach: Jacek widziany był w pociągu relacji Warszawa - Trójmiasto, zaś Marta nie pojawia się na zajęciach sensei Gomeza...

Tandi i Gomez
Tandi i sensei Gomez
źródło: grono.net

Fandomciuchy oczywiście postarają się dowiedzieć czegoś więcej o tej sprawie.

Newsa opracowała (na podstawie smakowitych donosów) trójmiejska korespondentka 13 diecezji pancernej - mroczne_zlo
22:23, mroczne_zlo , Romanse...
Link Komentarze (1) »
Wygrzebane w bagnie

źródło: http://terrorwar.ckgroup.pl

Bagno, któremu poświęcony był wcześniejszy wpisik, jest strasznie fajne jeśli chodzi o wynajdywanie rzeczy, robionych przez rozmaitych Twórców. Przeglądanie starych wpisów pozwoliło mi wczoraj na wyłowienie takiego hitu jak Terror War - pomysłu na system, który jest tak nowatorski, że do tej pory czegoś takiego w Polsce nie widzieliśmy.

Mianowicie mamy świat porozwalany atomówkami i innymi takimi, tak że został wszędzie piasek. Po tym piasku łażą sobie ludziki, co zagładę świata przeżyły zakopane w bunkrach. Więc te ludziki mają giwery i strzelają do mutantów - ludzików co nie zdążyli się schować. Gdzieś tam inne ludziki, którym nie chciało się łazić i strzelać, siedzą w zniszczonych miastach. Kurcze, pomysł tak zaczepiście oryginalny, że myślę że dało by się na tym zbić grupą kasę. Podobnie myślą widać panowie z Wydawnictwa CK Group, którzy wzięli się za wydawanie tego bajeranckiego pomysłu.

Oczywiście, zaraz znaleźli się różni trzewikowi fanboje, którzy przyczepili się do pomysłu. Jedni czepiali się, że to wszystko ponoć było już w Neuroshimie - kurcze, czy to ich wina, że ktoś inny napisał wcześniej o mutkach, bombach i schronach? Innym nie pasowało, że zamiast zrzynać z oryginalnych broni wzięli i wymyślili kupę nowych. Przy tym swoim czepiactwie nie zauważyli że gra nie jest w Stanach a w ojczyźnie kangurków, że akcja dzieje się później i teraźniejszej giwery już nie ma, że w grze są fajne rasy i w ogóle, w przeciwieństwie do mnie, nie przeczytali co autorzy napisali na stronie.

Jasne jest, że te wszystkie fanboje czepiają się systemu tylko dlatego, że ich ulubiony system się nie sprzedaje tak dobrze jak by chcieli, a trzewik zamiast niego wydaje inny. Więc spokojnie czekam na moment, kiedy Terror War wyjdzie.

Choć muszę przyznać, że ten spokój mąci mi jedna myśl. Bo tak patrzę sobie na to, jak w naszym kraiku idzie wydawanie autorek (systemów erpegie, nie kobitek) i myślę, że to nie jest kurcze wcale takie pewne, jak mi się dotąd wydawało. O paru już autorzy mówili, że zostaną wydrukowane i się nie doczekały. Nowatorskiego "StarCraft RPG" autorstwa Mateusza "Cravena" Wielgosza, którego jeszcze nie zrobiono. Podobnie nowatorskiego "Wolsunga" szykowanego przez Artura "Garnka" Ganszyńca i Macieja "Lucka" Sabata nie wydano "w dwa miesiące po modernie" (cytat z forum serwisu polter.pl). Ani też "Anomalii" Pawła "Gerarda Heime" Jasińskiego i Bartosza "Kastora Kriega" Chilickiego.

Choć może to i dobrze. Bo jak się pomyśli, że miałyby odnieść taki sukces wydawniczy jak "Arkona", "Poza Czasem" czy "Zły Cień" to może lepiej że nie zostały wydane na papierze?

środa, 19 września 2007
Lorii i Stary oczekują (wspólnego!) potomka
Wiemy, że od jakiegoś czasu, Andrzej "Stary" Wardas (32 lata; drugi, po REMOVie, militarysta fandomu; doskonały MG, co potwierdza często słyszane powiedzenie: dziewczyny lubią grać pod Starym) oraz Magdalena "Lorii" Rutkowska (23 lata; znana jako była dziewczyna Zwierza i Puszona; znakomita graczka - dwa razy w finale GRAMY!) stanowią parę. Z tej wcale nie szokującej informacji wyciągnąć można ciekawe wnioski, a szybko przeprowadzone śledztwo doprowadziło naszego informatora do bardzo interesujących przypuszczeń. Otóż:
  1. Lorii zwana jest maUpą.
  2. Stary zmienił (najprawdopodobniej po interwencji wyżej wymienionej) opis statusu GG z jeszcze 9 miesięcy, a na głowie będę miał całe stado maup na wiele mówiące ałć.
  3. Lorii niespodziewanie zmienia miasto zamieszkania z Krakowa na Wrocław (a tam mieszka... sami wiecie kto).
Wszystkiego najlepszego od redakcji Fandomciuchów dla maleństwa i jego rodziców!

Lorii i Stary

wizja Fandomciuchów
źródło zdjęć: www.discordia.pl/~lorii

wtorek, 18 września 2007
20 lat minęło...: Rafał A. Ziemkiewicz

W odpowiedzi na liczne prośby naszych wspaniałych czytelników wprowadzamy ku uciesze gawiedzi nowy dział: Fandom wczoraj i dziś. Tylko Fandomciuchy dadzą wam możliwość sprawdzenia jak wyglądali wasi ulubiecy 15 czy 20 lat temu!

Pierwszą osobą w naszym cyklu będzie Rafał Ziemkiewicz (43 l.) vel RAZ - pisarz, publicysta, komentator polityczny i społeczny, konferansjer, były rzecznik pewnej znanej partii, prowadzący programy radiowe i telewizyjne. Słowem - nasz człowiek w Wielkim Świecie.

Rafał A. Ziemkiewicz
by autor nieznany / Mazgarox
źródło: polcon.pl/ paradoks.net.pl

Fandomciuchy porównują

1987: bujna fryzura, stylowe okulary, nienaganna sylwetka, polo typowe

2007: fryzura a la Bruce Willis, fachowe okulary, dostatnia sylwetka, elegancka marynarka, no i nowocześniejszy mikrofon.

Fandomciuchy wybierają: 2007

Magiczny 1000 przeskoczony!
Fandomciuchy odwiedziło już ponad 1300 osób. Dziękujemy. Wiemy, że wiele osób zagląda tu wielokrotnie (średnio 3 razy). Każda wizyta to około 10 minut poświęconych nam. A właściwie Wam, bo przecież piszemy o Was.

Fandomciuchy to w założeniach plotkarski serwis o fandomie, czyli fanach fantastyki, raczej tych zorganizowanych i aktywnych, niż zamkniętych w swoich domach i przykutych do komputerów i książek.

Razem się integrujemy, bawimy, spędzamy wolne weekendy na dziwnych imprezach zwanych konwentami. Razem plotkujemy, oj plotkujemy!

W naszym serwisie zbieramy i publikujemy różnego rodzaju plotki. Te towarzyskie i matrymonialne, Wasze wpadki i omyłki, a także komentujemy co ważniejsze wtopy, jakie w każdym środowisku się zdarzają.

Każdy może tu trafić, nawet Ty. Nie oszczędzamy nikogo, ale z drugiej strony, nikogo nie chcemy obrazić. Liczmy na Wasze poczucie humoru i dobrą (wspólną) zabawę w Fandomciuchy.

Od tej pory nasza redakcja będzie starała się trzymać wyznaczonego profilu, który dzięki Waszym licznym uwagom wyklarował się i będzie podążął wytyczoną różową sieżką pierwszego i najszybszego serwisu plotkarskiego w fandomie.

Na Wasze uwagi czekamy jak zawsze pod adresem 13.diecezja@gazeta.pl
11:39, 13.diecezja , Serwisanci
Link Komentarze (1) »
czwartek, 13 września 2007
Cała prawda o Kaduceuszu na PMMie
Duce

by Misiek, Falkon 2006
źródło: wrota.com.pl

Zaraz po Polconie otrzymaliśmy donos:

Najuprzejmiej donoszę, iż niejaki Tomasz Pudło, znany pod pseudonimami "Kaduceusz", oraz "Duce", dopuścił się haniebnego faux pas. Osobnik ów, wzburzony odrzuceniem jego osoby w procesie półfinałowych eliminacji podczas tegorocznego Pucharu Mistrza Mistrzów, nie stawił się na gali wieńczącej Polcon 2007 i nie uczestniczył w przekazaniu pucharu przechodniego Pawłowi "Skale" Jurgielowi.

Zapytany o przyczyny tak wstrząsającej dla zebranej publiczności nieobecności, powiedział - cytuję - "Nie uwierzysz... Ale coś mi się po****ło i się zagapiłem". Trudno w to uwierzyć, przyczynek osobisty i emocjonalny jest znacznie wiarygodniejszy.

Strzelenie takiego focha wobec konkurentów, jury konkursu, organizatorów konwentu oraz ponad półtoratysięcznej publiczności, jest wręcz karygodnym pieniactwem. Żaden to przykład dla naszej fandomowej młodzieży, Kaduceuszu!


Jest to pierwszy i ostatni raz, kiedy publikujemy donos nie poddany żadnej redakcji, w formie oryginalnej i przytaczamy go słowo w słowo. Dlaczego? Ponieważ sprawdziliśmy powyższą informację - jest fałszywką. Tomasz nie pojawił się na gali z powodu... seji sesji rpg. Tak zapomniał się w czasie sesji rozgrywanej w polconowym Games Roomie, że przegapił jedno z najważaniejszych wydarzeń konwentu i naraził się (słusznie zresztą) na pokpiwanie znajomych.

Gratulujemy Skale, Duce życzymy więcej głowy na karku, a szanownych czytelników prosimy o przesyłanie sprawdzonych donosów - tak czy inaczej potwierdzamy je swoimi fandomciuchowymi metodami.
poniedziałek, 10 września 2007
Polconowe odblaski

Na przyszłość radzimy lepiej dobierać nakrycia głowy do stroju.

 

Kapelusik

(kliknij, by powiększyć)
by Mazgarox
źródło: paradoks.net.pl

Wasza zatroskana o fandomową modę Porcelanka :* 

sobota, 08 września 2007
Kontynuacja: Rebound na Polconie
Kontynuujemy wątek rozpoczęty wraz ze starem naszego różowiutkiego blożka. Piotr "Rebound" Brewczyński (naczelny Poltergeista) pojawił się na Polconie, w co śmieliśmy powątpiewać! Razem z nami powątpiewało 12 osób, natomiast 24 były przekonane, że ów redaktor pojawi się na konwencie (wyniki sondy znajdują się przy odpowiednim wpisie). Dowód znajdziecie na fotografii - osoba siedząca na krześle przy prawej krawędzi zdjęcia to właśnie oczekiwany tłumnie naczelny.

Naszą ciekawość wzbudził wpis na blogu redaktora, w którym ogłosił się fandomową Paris Hilton. Przed naszym komentarzem zapraszam do małego konkursu i zwracam uwagę, że chyba zawstydziliśmy Rebounda naszym wpisem, bo "zapomniał" podać linka, do omawianego przez siebie bloga (czyli nas):

Roznice?

(kliknij, by powiększyć)
źródło: rebound.polter.pl

Niestety, Piotrze, musimy Cię zmartwić. Nie masz szans na zostanie Paris Hilton polskiego fandomu. Za rzadko bywasz na imprezach i choć naliczanie sobie samemu punktów fejmu wskazuje na liczne powiązania z Dziedziczką, to wg nas możesz zostać co najwyżej Frytką lub Natalią Kukulską. Przykro nam, ale jeśli będziesz się odpowiednio starał, jeszcze o Tobie napiszemy.

Na koniec pytanie do naszych czytelników: Rebound sam zapłacił swoją wejściówkę, znalazł sponsora czy naciągnął organizatorów? Na to pytanie niestety nie udało nam się poznać odpowiedzi. Czekamy na "komcie" lub e-maile na adres: 13.diecezja@gazeta.pl.
środa, 05 września 2007
Mandaryna z Puszonem - po Polconie
Przystępujemy do publikowania popolconowy ploteczek, zdjęć i poważny plotek. Liczymy na Wasze liczne donosy (ale pamiętajcie, że nie wszystkie możemy/chcemy publikować). Nasza obecność była niestety dość krótka, ale kilka materiałów już czeka na publikację. Oto pierwszy z nich.

Z dumą prezentujemy nadesłane zdjęcie. Widać na nim Jakuba "Mandarynę" Ćwieka, znanego i młodego pisarza (niestety znów bez Zajdla) oraz Michała "Puszona" Stachyrę, twórcę gier i smoczka smoka fandomu. Obaj panowie właśnie tak bawili się w Proximie.

Zamiast zwyczajowego komentarza jedno pytanie: O co chodzi?

Mandaryna i Puszon

(kliknij na zdjęcie, by powiększyć)
Mandaryna i Puszon
źródło: zdjęcie nadesłane


Aktualizacja: Jeśli Jakub Ćwiek nadal tak będzie wyglądał i się TAK ubierał to rorzer obiecał, że z przykładnego męża i ojca zamieni się w męskiego Casanovę.
wtorek, 04 września 2007
Korespondencja z Wysp #3
Betonowy Puchar Fandomciuchow
Craven

by Craven
źródło: polter.pl

Im dluzej siedze za Kanalem, tym bardziej sie ciesze, ze omijaja mnie wszelkie konwenty, spedy, zjazdy, najazdy i tym podobne, uskutczecznane przez ziomow z kostkami w sakiewkach i podrecznikami w plecakach (wiadomo, ze normalni ludzie w sakiewkach nosza kase, a w plecaku flaszke lub drugie sniadanie). Ale co sped, to zawsze jakies fajne wojenki sie po nim w sieci pojawiaja. I gdyby nie byly tak arcyzabawne, to pewnie bym nie tracil na nie czasu. Ale dzieki owym wojenkom mozna posiasc zdumiewajaca wiedze nie tylko na temat fandomu, ale takze roznych prawd objawionych. Czasem efekt przypomina olsnienie, jakiego doznaje szaman walacy pejotla.

Niedawno byl Polcon. Na Polconie odbyl sie turniej napinaczy szumnie zwany Pucharem Mistrza Mistrzow. Juz wyjasniam dla niekumatych: nie sa to wybory Masona Roku, ale zawody dla gosci, z ktorych czesc opowiada, ze tuz obok stoi smok, a druga czesc udaje, ze w tego smoka wierzy i na przyklad proboje mu przywalic z buta. Wygrywa ten, ktory bardziej przekonywujaco wmowi innym, ze ten smok tam stoi. To sie nazywa RPG.

Oczywiscie jest to konkurs, wiec wokol bioracych udzial krazy szanowna komisja zlozona z bodaj 14 autorytetow fandomowych. Komisja lazi i ocenia mistrzow gry. Kryteria sa rozne: czy ladnie opowiada, czy sluchajacy maja wypieki na twarzy, czy przyniosl i uzyl jakiegos gadzetu i tak dalej. Oczywiscie, jesli mistrz opowiada brzydko, gracze maja wypieki na tylku, a zamiast zrabowanego w egipskim grobowcu papirusu na stole pojawila sie pomieta kartka, nie ma co liczyc na pozytywna ocenke. Po ilus tam grach ocenki sa podsumowywane i ten, co dostal nawiecej punktow, moze juz puchniec z dumy i napinac sie jeszcze bardziej, bo wygral, a wszyscy dookola musza mu teraz czapkowac i mowic per Mistrzu (ewentualnie Prosze pana).

Wypas, nie? Wygrywsz wielka miche czy inne trofeum, laski maja mokro w majtkach, jak cie widza, a gracze slinia sie na sam dzwiek twojego imienia. Nie ma jednak dymu bez ognia, a krajma bez paniszmentu. Moze i konkursik jest fajnych dla niektorych, dla innych (w tym dla mnie) glupi, ale nawet najdurniejszy turniej na zbieracza krowich plackow powinni robic ludzie, ktorzy sie na rzeczy jakos znaja. A tu, jak wyszlo, niektorzy nie za bardzo kminia, co robia (tutaj buziaki dla slodkiej istotki, co podeslala lineczka).

I tu dochodzimy do sedna sprawy: autorytety obrane do oceniania wymyslow innych znaja sie na swojej robocie jak mysza na rakietach. No dobra, pewnie nie wszystkie. Tylko takie jedne, co sie wypowiadaja ostatnio. Ale mozna nieco pougolniac, nie?

Tak wiec sztandarowym przykladem autorytetu ocenianjacego objawil sie Mateusz "Craven" Wielgosz, znany m.in. z takiego rip-offa jak „Starcraft RPG”. Ten domorosly lamacz praw autorskich, filmoznawca, autor jednej gry (wciaz under construction, jak lamerska stronka www) uznal, ze moze sobie podecydowac, co jest RPG a co nie, uwalajac takiego czy innego uczestnika konkursu. Zacytujmy krynice madrosci: „Burning Empires jest kontrowersyjne, bo bli?ej mu do gry towarzysko-strategicznej, niz RPG, a PMM jest nakierowany na RPGi.” Co to Burning Empires, przeczytacie tu. Dla porzadku dodam, ze ta gra zdobyla Origins i inne geekowe nagrody czy tam nominacje, co oznacza, ze docenila ja cala banda nerdow w kategori RPG. Ale Mateusz „Mam-super-oryginalny-pomysl-na-gre” Wielgosz wie lepiej. Wiecej, skarcony w podczas rozmowy powoluje sie na autorytet jeszcze wiekszy (szacuneczek, Panie dr Szeja, szacuneczek). Szkoda, ze sie na JP2 od razu nie powolal, to by skonczylo dyskusje jak nic. Skarcony, ze jednak slowa wiekszego autorytetu przekreca, ma to sobie za nic. Bo wie lepiej, nie?

Szort brejk: przypominamy, autorytet Wielgosz jest sedzia w konkursie. Reprezentuje konklawe czy inna tam grupe nerdow, co oceniaja. Powinien wiec chyba uwazac, co mowi?

Jak autorytet zarzucil tekstem, to sie rozkrecilo. Przeczytajcie sami od poczatku. Rzecz jest o tyle zabawna, ze najglosniej krzycza dwaj, co sie na podium nie zalapali (o dziwo, moga miec racje) i jakis gosc o mrrrrrocznej ksywie niczym gardlo pitbula (nie zacytuje, ale ksywa sklada sie glownie ze spolglosek i litery „h”). Potem jest jeszcze lepiej: jakas gadka o papirusach, muzyce (geeki lepiej wierza w smoki, jak im muzyczka gra) i o tym, czyja nozka bardziej. Ubaw po pachy. No ale jak sie juz posmiejecie, to pomyslcie: czy w tak ponoc prestizowym konkursie na napinanie sie sedziowie nie powinni byc kompetentni? Owszem, wyciagam tu na wierzch jednego – bo sie sam podlozyl jak leszcz – ale w trakcie tej jakze zajmujacej klotni pojawily sie sugestie, ze nie tylko ten jeden byl na bakier z, akhem, „rozwojem rynku RPG przez ostatnie 10 lat”. No sorry, misie kolorowe, ale takich gosci powinni delegowac do sprzatania wymiocin w kiblach, a nie do oceniania geekow. Geek, jak kazdy bowiem wie, swoj rozum ma i nie-geekowi oceniac sie latwo nie da.

Nie mi przyjmowac pozycje w sporze, czy lepszy geek z mp3playerem czy bez niego. Ale na zdrowy rozum (i z mojego jakze skromnego doswiadczenia w ubijaniu smokow po browcu) odpowiedz na pytanie, co lepsze: sesja, gdzie sie dobrze bawia uczestnicy czy sesja, gdzie mistrzu nawija jakby amfe wlascie zapodal, a reszta siedzi jak te barany, nasuwa sie sama. A to drugie podejscie wydaje sie byc blizsze oczekiwan sedziow tego napinackiego konkursu. Lipa, jak dla mnie, lipa. Zwlaszcza, ze reszta sedziow, poza zdaje sie jednym, glosu nie zabiera. A przydaloby sie, zeby oglosili, co i jak. Na razie bowiem konkurs przez takie wyskoski traci, a betonu przybywa.

Niniejszym jednak oglaszam swoj wlasny konkurs: walke o Betonowy Puchar Fandomciuchow. Mozna go bedzie zodbyc za wypisywanie w sieci idiotyzmow, prezentowanie kretynskich stanowisk, robienie z siebie glupka oraz pozowanie na geekowo-nerdowy autorytet (bonus za napinanie sie!). Trzykrotny zdobywca Pucharu otrzyma na wlasnosc wypas trofeum: Puchar Z Krowiej Kupy.

Zwyciezca pierwszej edycji zostaje, fanfary... Mateusz „Ty gro towarzysko-strategiczna” Wielgosz! Gratulacje!

 

Puchar ufundowal i uformowal

Wasz Havok 


Prześlij nam informację. Zachowasz anonimowość.
Wyślij nam donosik na adres 13.diecezja@gazeta.pl. Skonfrontujemy go z naszymi źródłami i puścimy w sieć. Gwarancja anonimowości i satysfakcji (w przypadku publikacji)!

Źródła plotek: